Kilka spraw różnych

Do napisania o niektórych sprawach przymierzam się już od dawna. Z czasem przybywają kolejne tematy i ilość spraw do poruszenia rośnie. Dziś wybiorę kilka z brzegu bo najwyższa pora trochę sobie ponarzekać (ale nie tylko).

Nieszpory

Chyba największą miłą niespodzianką ostatnich lat było przywrócenie nieszporów w adwentowe niedziele. Dla niektórych przypomnienie, dla innych zupełna nowość, ale chyba dla wszystkich cenne doświadczenie.
Tylko trochę nieładnie, że nagle w trzecią niedzielę nieszporów nie było. Bez żadnej zapowiedzi wcześniej, bez wyjaśnienia, ani nawet informacji czy to jednorazowa przerwa czy w następną niedzielę też już nie będzie. Być może powodem była wizyta Sióstr Służebniczek a prezentacja zakonu miała być substytutem nieszporów. Jednak to zdecydowanie zbyt co innego. Nic by się nie stało gdyby całość trwała 10 minut dłużej. Zresztą trochę czasu możnaby zaoszczędzić gdzie indziej.

Kto śpiewa, dwa razy się modli

Co jakiś czas można wysłuchać apeli o intensywniejsze uczestnictwo we wspólnym śpiewie. Zarówno ksiądz jak i organista starają się jak mogą by zachęcić do śpiewania. Niestety ich wysiłki często nie tylko nie przynoszą oczekiwanego efektu ale przeciwnie – zniechęcają.
Wprowadzanie coraz to nowych melodii dla starych pieśni i śpiewów liturgicznych nie jest dobrą metodą. Nie jesteśmy zawodowymi śpiewakami szukającymi nowych wrażeń. Jak się nauczyliśmy jakiejś melodii i ją polubiliśmy to po co ją zmieniać? Po co wymyślać coś nowego skoro stare jest dobre? Chyba organista potrafi zagrać również tradycyjne wersje(?).
Wydaje mi się również, że nasi prowadzący śpiew mają zbytnie zapędy solowe. Skoro ma śpiewać chór wiernych to organista powinien tylko nadawać odpowiednie (dla chóru) tempo i melodię a nie dawać koncert. Jak to może wyjść dobrze jesli się tak rozbija rytm: pierwszy wers z cichszym akompaniamentem, przerwa, kolejne wersy normalnie. I to nie tylko na początku pieśni ale w każdej zwrotce!
W wielu pieśniach pasuje powtórzyć ostatnią frazę zwrotki lub refrenu, w niektórych przypadkach nawet jest zupełnie inna melodia dla powtórzenia. Są też takie, w których powtarzanie absolutnie nie przystoi. Tymczasem u nas prawie zawsze końcówki w kolejnych strofach nie są powtarzanie (nawet jeśli aż się o to proszą), za to w ostatniej są (nawet jeśli kompletnie nie ma co powtarzać; czasami zupełnie bez sensu na przykład pół refrenu).
Swobodny dobór zwrotek (na przykład pierwsza, czwarta i piąta) możnaby przeboleć jako sposób na to by nie śpiewać zawsze tylko pierwszych trzech. Ale może lepiej byłoby podzielić pieśń na pół i zaśpiewać w dwóch kawałkach ale za to całą? Zwrotki nie zawsze są zupełnie przypadkowe i niezwiązane ze sobą. Zwykle jest między nimi jakaś zależność którą warto zachować. A już zupełnie bez sensu jest dowolne wybieranie zwrotek czasem nawet w zmienionej kolejności.
Zamiana rzutnika na projektor chyba wyszła na dobre. Przynajmniej jest mniej błędów w tekstach. W każdym razie nie ma już takich kwiatków jak np. „Idźmy, tulmy się jak dziadki”. Ale czy nie dało się poprawić tego bez zmiany urządzeń? Pytanie retoryczne. Przydałby się tylko jeszcze jakiś efekt przejścia przy zmianie slajdu. Sądzę, że powinno to być możliwe. Nie chodzi o jakieś wymyślne kombinacje, latające obrazy itp. ale jakiś prosty, krótki ruch, który ułatwi zauważenie zmiany tekstu. Ot, choćby taki podobny do tego jaki był naturalnie w starym rzutniku. Pozwoliłoby to na efektywniejsze odczytywanie tekstu bez konieczności intensywnego wpatrywania się w ekran.
Kolejną niepraktyczną, a i nieelegancką, rzeczą jest „wyprzedzanie” tekstu. Dotyczy to nie tylko śpiewu ale także, a może przede wszystkim, tekstów mówionych głównie litanii. Gdy prowadzący zaczyna następny wers (omijając końcówkę) zanim się skończy poprzedni powodując nienaturalne przyśpieszenie (rwanie) tempa i uniemożliwiając normalne śpiewanie. W przypadku litanii, gdzie z zasady jest „podział na role”, poszczególne fragmenty jeszcze bardziej nakładają się na siebie dając groteskowy efekt („… Panno roztropna, Módl się za naPanno czcigodna, Módl się za naPanno …„). Pod tym względem pozytywnie się wyróżnia nowy wikary. Dobrze, że wreszcie można poważnie, z należytym szacunkiem odmówić w kościele litanię (nie tylko indywidualnie).

Nowoczesność w parafii

Również z radością należy odnotować fakt, że wreszcie powstała strona parafialna z aktualnymi informacjami. Choć zdarzają się błędy, opóźnienia w aktualizacji czy niekompletność ogłoszeń (np. w aktualnym tygodniu brak informacji o wizycie duszpasterskiej) to jest to jednak wielki krok naprzód. O wyglądzie strony się nie wypowiadam bo najważniejsza jest treść. Autorom życzę wytrwałości! -> http://www.szebnie.parafia.info.pl
Istnieje też osobna strona parafialnej młodzieży. Ciekawe tylko dlaczego .com -> http://www.mlodzi.szebnie.com

Stary kościół bez zmian

Tradycyjnie poruszę jeszcze sprawę starego kościoła, o którym tradycyjnie wiadomości jest mało. Rok temu na zakończenie roku (31 XII 2008) dowiedzieliśmy się, że została podjęta decyzja o pozostawieniu i remontowaniu kościoła na miejscu. Decyzja ta podobno została była podjęta w lutym (2008r.) – miło że została odtajniona po zaledwie 10 miesiącach. Właśnie mija 12 miesięcy od ogłoszenia decyzji i 22 miesiące od jej podjęcia a kościół niszczeje. Na parkan, choć ponoć był niedawno był remontowany, żal patrzeć. Stara plebania też chyba znowu ostatnio zaczęła szybciej się rozwalać.
Czy kiedyś będziemy mogli bez poczucia wstydu oglądać np. takie coś http://www.youtube.com/watch?v=-O-8XBHpztA …?

Z okazji minionych Świąt Bożego Narodzenia i zbliżającego się 2010 roku życzę wszystkim dużo radości, dobrego zdrowia, pogody ducha i przyjaznego otoczenia. Niech wszelkie obawy się nie sprawdzą. Niech spełnią się marzenia. Niech ten (i nie tylko ten) rok będzie dla Was pomyślny.

3 myśli na temat “Kilka spraw różnych

  1. To fakt, że przez przypadek wszedłem na tą stronę, ale cieszę się z tego powodu i jestem wdzięczny za ten głos. Już trochę po czasie, bo dzisiaj miesiąc od wpisu, ale jednak postaram się odnieść do tych treści.Cieszy mnie ten pozytywny głos na temat Nieszporów. To fakt, jest to piękna modlitwa Kościoła. Jeśli byłoby więcej takich głosów – i chętnych do śpiewania, nic nie stoi na przeszkodzie, aby nieco częściej niż tylko w adwencie je śpiewać. To miała być jakaś próbka z nadzieją, że będą częściej – zapraszam, do podjęcia inicjatywy. Co do trzeciej niedzieli adwentu – fakt, że sytuacja była niezręczna. Siostry dowiedziały się, że mogą na 17:00 jechać na Mszę do Warzyc i stąd ta nagła decyzja ks. Proboszcza o odwołaniu nieszporów, żeby siostry zdążyły tam na Mszę. Moja wina, że nie sprostowałem tego od razu.Jeśli chodzi o śpiewy – także nie jestem zawodowym śpiewakiem. Nie wiem które melodie są znane, a które nie. Niemniej wydaje mi się, że – oczywiście przy zachowaniu starych – od czasu do czasu warto także nauczyć się czegoś nowego. Rzymska sentencja mówi: „Ecclesia semper reformanda” – Kościół nieustannie się odnawia, a właśnie nowe pieśni są także tego wyrazem.Cieszę się, że została zauważona także strona parafii. Co do strony młodzieżowej – dlaczego .com? Dlatego, że młodzież chciała krótką nazwę, szebnie.pl jest już zajęta, a ponadto, szebnie.com jest jeszcze stosunkowo tania w utrzymaniu. Chętnie też przyjmę uwagi i propozycje dotyczące strony młodzieżowej.Kwestia starego kościoła podjęta była na podsumowaniu roku kalendarzowego w czasie Eucharystii – mam nadzieję, że tutaj wszystko jest jasne.Jeszcze raz dziękuję za ten głos. Zapraszam także do aktywnego włączania się w kształtowanie życia parafialnego nie tylko poprzez to miejsce w sieci, ale także w naszej codzienności parafialnej.Wszystkiego dobrego,błogosławięks. Sławek

    Polubienie

  2. „WYZNANIE WIELKOPIĄTKOWE”Tak mi Cię Jezu szkoda, tak bardzo, serdecznie…Cierpienia krwawa woda i rany odwieczne znów rozdrapane – bolą.Wyznaję to z pokorą.Dziś myśli me i dusza nie warte są Ciebie.Twa męka mnie nie wzrusza, Twa łaska, w potrzebie mi tylko osłodą.Od życia nagrodą.A to serce, którego odmienić dziś nie mogę…i jeszcze sypię ciernie na Twą ostatnią drogę…Gdy dziś pod krzyżem staję z pokorą to wyznaję.Czy modlitwa sił doda bym kiedyś żył wiecznie?Tak mi Cię Jezu szkoda, tak bardzo…Serdecznie.Czas wielkopiątkowy wymaga, by bardziej krytycznie spojrzeć na siebie i się pokornie odnowić, aby móc w pełni radować się ze Zmartwychwstania Naszego Pana JEZUSA CHRYSTUSA – więc: ” Gdy ALLELUJA świtem dzwony biją i Zmartwychwstania cud światu głoszą – radość i uśmiech niechaj ożyją, a dni powszednie niech ich nie płoszą.”Składam wszystkim Parafianom najlepsze życzenia radosnych Świąt, smacznych święconek i kolorowych pisanek, mokrego dyngusa i wszelkiej pomyślności

    Polubienie

  3. PO LOTNICZEJ TRAGEDIIGRÓB MĘCZENNIKÓW NA WAWELU. Tegoroczny Wielki Piątek był zarazem piątą rocznicą śmierci naszego Papieża. A która wypadła wówczas w Wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego – czyli w ten sam moment liturgiczny co i tegorocznym ofiarom Katynia przyszło odejść. Ufajmy, że OKOLICZNOŚCI i CZAS ŚMIERCI TYCH PATRIOTÓW WYZNACZYŁ SAM PAN BÓG! Nasz Ś.P. Pan Prezydent, jak i Ś.P. Pan Senator St. Zając marzyli, by prawdę o zbrodni katyńskiej poznał cały świat. Katyń 2010 na zawsze ocali od zapomnienia Katyń 1940. Śmierci Patriotów nie poszły na marne! i choć…Pustka wokół nas coraz okrutniejszacoraz nas mniej, zostają tylko cienie.I pamięć samotna, najsamotniejszajak zimny wiatr trwoży wspomnienie…AŻ STRACH!Już czas się nie cofnie, życie nie powtórzy. Zastygnie tęsknota i żal, łzy przelane…, bo przecież dzień zawsze przychodzi po burzy –I TO CO STRACONE BĘDZIE ODZYSKANE !Bo DOBRO nie umiera nigdy. Tym bardziej DOBRO złożone w ofierze dla prawdy i pojednania narodów. TAKIE DOBRO JEST BŁOGOSŁAWIONE I UŚWIĘCONE. I wcale nie minie wiele czasu, a Para Prezydencka + 94 współtowarzyszy tragicznego lotu zostaną wyniesieni na Ołtarze Świętych. Dlaczego? Dlatego, że ich śmierć była impulsem do pełnego wyjawienia prawdy o Katyniu 1940. A prawda ta pozwoli wkrótce w pełni pojednać nie tyko dwa Wielkie Narody Słowiańskie, ale także i Kościoły : Katolicki z Prawosławnym. A naród Rosyjski do cna potępi zbrodniczy internacjonalny komunizm z psychopatą stalinem na czele.Czy wtedy powie ktoś, że Kaczyński i jego współtowarzysze tragicznego lotu nie są godni Wawelu?!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s